Fumo Blog

Zima na świeczniku, czyli nasze patenty, by przetrwać do wiosny!

Jakie obrazki podpowiada Ci umysł, gdy słyszysz słowa: świece i wino? Niech zgadnę – czyżby wyobraźnia podsunęła Ci widok pary w trakcie romantycznej kolacji? Nic dziwnego, w końcu przez lata zestaw świece i wino zarezerwowany był dla chwil miłosnego uniesienia.

Na szczęście doczekaliśmy dni, kiedy blask świec towarzyszy nam nie tylko w czasie randek, ale i rozświetla ponure popołudnia. W naszym domu świece są obecne na co dzień. Zapasy tealightów zmagazynowane w łazienkowej szafce potrafią stopnieć w niesamowitym tempie. Bywa, że relaksowi przy świecach towarzyszy wino – choć jego zasobów nie upłynniamy tak szybko.

I dziś, w samym środku kalendarzowej zimy, gdy pogoda nas nie oszczędza, a słonecznych dni jest jak na lekarstwo, słów kilka o patentach, które może zainspirują Cię do częstszego sięgania po świeczki.

 

Klasyk, czyli randka w domowym zaciszu

Wróćmy do początkowego skojarzenia, czyli świec i wina stojących na straży romantycznego nastroju. To klasyczne wydanie, które nigdy się nie znudzi. I już niedługo nadarzy się okazja, by się o tym przekonać – w końcu Walentynki za pasem.

Kilka tealightów ustawionych na stole w minimalistycznym świeczniku industrialnym zadba o odpowiednią oprawę domowej randki. A jeśli masz w planach specjalne walentynkowe menu z ulubionym chianti w zestawie, stojak loftowy na wino będzie jak znalazł. W domowym zaciszu poczujecie się jak w ulubionej włoskiej knajpce.

To przepis na kolację w standardowym wydaniu, ale… kto powiedział, że nie można odpalić świeczek, oglądając Netfilxa? Zapewniam, że jedno nie wyklucza drugiego. A wino doskonale uzupełni to zestawienie.świeczniki-na-podgrzewacze

 

Nastrojowy wieczór w wydaniu solo

Mówią, że do tanga trzeba dwojga, ale do fajnego wieczoru przy świecach i winie niekoniecznie. Niezależnie od tego, czy jesteś singielką lub singlem, czy Twój związek rozkwita, na pewno masz chwile, gdy potrzebujesz oderwać się od codzienności w swoim własnym towarzystwie.

Subtelne światło świec, wygodny fotel, a do tego kieliszek czerwonego wina i muzyka sącząca się z głośników to niezawodny sposób na chwile błogiego relaksu. Fajnie jest pobyć samemu ze swoimi myślami… albo wciągającym kryminałem.

Rozpieszczając się w ten sposób, chronisz swoje zasoby i regenerujesz umysł. W zabieganej codzienności dobrze jest o tym pamiętać, a nawet więcej – planować w kalendarzu randki ze sobą.

 

Zasłużona regeneracja w wannie pełnej piany

Zdarza Ci się spojrzeć tęsknym okiem na wannę i rozmarzyć o długiej kąpieli? Znam to uczucie doskonale. Szybki prysznic, jeszcze szybszy makijaż i proza życia za drzwiami łazienki. Może czas to zmienić i zaplanować wieczór SPA we własnym domu?

designerski-stojak-na-winoWszystko może się zacząć od subtelnego świecznika industrialnego na podgrzewacze. W świetle poranka będzie miłym dla oka dodatkiem, a wieczorem, gdy zapalisz w nim aromatyczne tealighty, zaprosi Cię do relaksu. Wystarczy pół godziny, wanna pełna ciepłej wody z dużą ilością piany i kojący blask świec, by poczuć się jak młody bóg lub młoda bogini.

A jeśli wolisz pakiet bardziej komfortowy, włącz spokojną muzykę i nalej kieliszek czerwonego wina. To cudowny prezent, jaki możesz sobie zrobić, nie ruszając się z domu.

Blask świec z domówką w tle

Lubię zapalać świece nie tylko do kolacji we dwoje czy wieczornego relaksu. Kiedy wpadają do nas przyjaciele i gramy w planszówki albo po prostu – nadrabiamy zaległości towarzyskie, pozapalane świeczki podkręcają pozytywną energię. A świeczniki z drewna ręcznie robione poustawiane na komodzie i parapetach stanowią fajną dekorację.

Takie domówki to też okazja, by zaserwować wino w odpowiedniej oprawie. Uchwyt na butelki wina, z drewnianą stabilną podstawą spisze się w tej roli doskonale. Gwar rozmów, bałagan w kuchni i głośna muzyka wcale nie wykluczają blasku świec.

 

A może świece… bez okazji?

Podzieliłam się z Tobą okazjami, w których zapalam świeczki. Ale przyznam, że tak naprawdę towarzyszą mi one codziennie, bez specjalnego powodu. Choć może tym powodem jest po prostu przetrwanie zimowych wieczorów i ponurych popołudni. Możliwe, że też tak masz – zerkasz na kalendarz i tęsknisz za promieniami słońca. Wyglądasz przez okno, ale widzisz tylko swoje odbicie, bo na zewnątrz panuje nieprzenikniona ciemność, choć jest dopiero 17.

Świeczki stały się naturalnym elementem naszej codzienności. Jak kawa czy ulubiona playlista. Zapalam je, kiedy chcę zawinąć się w koc i poczytać książkę albo kiedy układam puzzle z dzieciakami.

 

Świeczniki na tealighty i stojak na wino – zimowe nowości w Fumo

I z tej świeczkolubnej potrzeby narodził się nasz kolejny produkt, czyli świeczniki w stylu industrialnym na tealighty. Uwielbiamy je, bo pasują do wszystkich wnętrz. Prezentują się świetnie na środku stołu i w kilku strategicznych miejscach w salonie. Świecznik z drewna pięknie wkomponuje się w wystrój łazienki, ale też odnajduje się w sypialni. Nie zabiega o uwagę, ale przyjemnie na niego popatrzeć. Jestem przekonana, że posłuży nam przez wiele kolejnych lat, umilając nie tylko zimowe popołudnia, ale i letnie wieczory.nowoczesne-świeczniki

A kiedy zakiełkował nam w głowach pomysł na świecznik, to tuż za nim pojawił się kolejny. I tak skonstruowaliśmy stojak industrialny na wino. Oczywiście przetestowaliśmy go wszerz i wzdłuż. Doskonale pasuje do rodziny akcesoriów Fumo Design. Choć jest prosty, wręcz surowy, jego stalowe ramiona z czułością otulą butelkę Twojego ulubionego wina.

Nie jestem fanką zimy, ale wypracowałam sobie sposoby na to, by przetrwać ją w przytulnej, domowej atmosferze. I choć z niecierpliwością odliczam dni do topienia marzanny, to jednak jestem wdzięczna tej zimie za to, że zainspirowała nas do utworzenia dwóch produktów w naszej pracowni.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.